Badania Naukowe

Zacytuję artykuł opublikowany w gazecie wprost:

Pewien mężczyzna postanowił sprawdzić, jak bardzo ludzie są podatni na działania marketingowców. Wyniki eksperymentu przerosły jego oczekiwania.

Podczas festiwalu Car Free Day w Vancouver w Kanadzie Douglas Bevans sprzedawał wodę, która zostaje po ugotowaniu parówek. Produkt był opakowany w specjalne butelki, Bevans przygotował także profesjonalne etykiety. Klientom tłumaczył, że proteiny, które znajdują się w Hot Dog Water pozwalają na uzupełnienie witamin i minerałów w organizmie, a ponadto świetnie nawadniają po treningu czy innym wysiłku fizycznym. Mężczyzna twierdził, że oferowany przez niego produkt jest rekomendowany przez specjalistów m.in. dr Cynthię Dringus, nagrodzoną Noblem dietetyk, która miała rzekomo stwierdzić, że „woda po parówkach to nowa woda kokosowa”. W ciągu zaledwie kilku godzin mężczyzna sprzedał ponad 60 litrów Hot Dog Water w cenie 38 dolarów za butelkę.

Jednocześnie Bevans dopisał na etykiecie drobnym drukiem, że cała akcja jest jedynie performancem, który ma na celu uświadomienie ludziom, że warto krytycznie spojrzeć na produkty, które kupujemy. – Wiele osób dba o swoje zdrowie i chce się odżywiać jak najlepiej, co chętnie wykorzystują marketingowcy. W wielu przypadkach wciskają klientom drogie produkty o rzekomo wyjątkowych właściwościach, chociaż tak naprawdę nie ma żadnych dowodów na ich cudowne działania – tłumaczył mężczyzna.

Zobacz obraz na TwitterzeZobacz obraz na Twitterze

Organizator akcji podkreślił, że poprzez swój happening chciał pokazać, jak bardzo ludzie są podatni na działania marketingowców i jak łatwo jest wywołać u nich poczucie, że dany produkt cudownie wpłynie na ich organizm. – Byłem wielce zaskoczony, że aż tyle osób chciało kupić tę wodę – stwierdził. Bevans dodał, że zysk ze sprzedaży wody przeznaczy na cel charytatywny.

Czytając ten artykuł nie wierzyłem, że to jest realne. Ten eksperyment pokazuje jak jesteśmy podatni na „nowinki” z dziedziny nauki. Niestety wielokrotnie spotykam się z tym, że ktoś opiera swoją wypowiedz na badaniu w którym wykazano że:

Według badań kreatyna podnosi siłę o 30%. Czy jest to prawda ? Tak i nie. Badanie to zostało przeprowadzone na grupie (30 osób) wegan, którzy mieli chroniczne niedobory kreatyny. Ponadto były to osoby niećwiczące. Idąc za Ciosem badanie zostało przeprowadzone w taki sposób by wyniki były „takie jakie chcemy”.

Bardzo dobrze że świadomość wzrasta i ludzie zaczynają czytać publikacje naukowe, ale czy napewno?
🤔🤔

1️⃣– Nie jest ważne co wykazały badania ale jak zostały wykonane i gdzie Niestety ale badanie które zostało przeprowadzone np. na 10 studentach z Hiszpanii niestety nie będzie miało przełożenia na osoby około 50 roku życia mieszkających w Polsce, pomijam juz fakt iż badanie które było wykonywane na 10 osobach jest jedynie wskazaniem do dalszych poszukiwań danego zagadnienia.
2️⃣– Zdjęcia z dziwnymi treściami typu: „badania dowodzą że po wypiciu Coca-Coli dostaniemy raka” też można włożyć między bajki o ile w podpisie nie ma linku do rzetelnego badania które trwało kilka lat. Oraz było przeprowadzone na minimum kilku tysiącach osób z podwójną próbą ślepą.
3️⃣– Proponuje opierać sie na meta analizach a nie na jednym badaniu gdyż jest to bardziej miarodajne. Meta analiza jest to zbiór badań tej samej dziedziny.
4️⃣– Nie dajcie się naciągać na strukturyzowane wody, trawę która kosztuje 150 zł za 200 gram, lewoskrętna wit. C która nie istnieje i inne produkty które mają zawyżone ceny.

Jeszcze raz proszę o zdrowy rozsądek i nie dajcie się naciągnąć 😉

Link to artykułu – Wprost.pl